tło

tło

sobota, 10 września 2016

niedziela, 24 kwietnia 2016

DOLINA ZAMKÓW

Postanowiłem któregoś dnia nigdy więcej robić zdjęć odwiedzanym miejscom.

Gdyby nie dać swobody wodzie w jej sile żłobienia w materii kazachskich stepów, majestatycznie cudowna Dolina Zamków nigdy by nie powstała. Reżim utrwalania tego, co jest, w niezmienionej postaci zniweczyłby możliwość powstawania wciąż na nowo nieprzewidywalnego piękna.

Podobnie fotografia: swoją bezkompromisową stałością gwałci pamięć w jej artystycznych zapędach. Przydatna tym, którzy nie mieli szansy być i doświadczyć osobiście, szkodzi tym, którzy dotarli, ujrzeli i zapłodnili pamięć.

To, co po latach powraca we wspomnieniach, o wiele bardziej cenne jest od wiernego oddawania kształtów, gry światła, detali. Pamięć nie zubaża prawdy. Pamięć czerpie z doświadczeń jak z palety barw, którymi - umiejętnie je łącząc, mieszając, łamiąc - odkrywa wciąż na nowo kolejne pokłady wewnętrznego bogactwa tego, który pamięta.

Pierwsza kropla deszczu za kilka dni na zawsze odmieni Dolinę Zamków. Już nigdy nie będzie ona taka, jaką widziałem ją jeszcze wczoraj. Moja pamięć już teraz rzeźbi w niej swój własny obraz. Jeden z - mam nadzieję - wielu...

środa, 16 marca 2016

JAK MIDAS

Inny prestiż, moi drodzy, mi się marzy:
przypisany nie do stołka, lecz do twarzy.
Jestem pewien: jeśli tylko zadbam o to
- zad mój zacny każdy sedes zmieni w złoto!

czwartek, 28 maja 2015

DZIWNIE

(pamięci Basi Ż.)

Dziwnie jest umierać w ten sposób:

gdy ciało w pełni zdrowia,
które na nic
- bo nie ma już czym oddychać;

gdy mięśnie naprężone do kroku,
który donikąd
- bo ziemia skończyła się w tym miejscu.

Dziwnie jest tak umierać:

od zamartwionej głowy
przez zasmucone serce
do zatrutego żołądka.

Doprawdy, dziwnie:

z ręki najdroższej - bo własnej
przyjmować ostatni sakrament...

[*]