(pamięci Basi Ż.)
Dziwnie jest umierać w ten sposób:
gdy ciało w pełni zdrowia,
które na nic
- bo nie ma już czym oddychać;
gdy mięśnie naprężone do kroku,
który donikąd
- bo ziemia skończyła się w tym miejscu.
Dziwnie jest tak umierać:
od zamartwionej głowy
przez zasmucone serce
do zatrutego żołądka.
Doprawdy, dziwnie:
z ręki najdroższej - bo własnej
przyjmować ostatni sakrament...
[*]
tło
czwartek, 28 maja 2015
wtorek, 7 października 2014
sobota, 23 sierpnia 2014
czwartek, 21 sierpnia 2014
sobota, 10 maja 2014
ORZECZENIE
(a Monsieur Adam Wysokiński)
Skoro podmiot śliczny
- rozbiór był logiczny!
Przenikliwych analiz! ;-*
Skoro podmiot śliczny
- rozbiór był logiczny!
Przenikliwych analiz! ;-*
niedziela, 20 kwietnia 2014
Z EWANGELII
(a Madame Elżbieta N.)
Też chciałabyś umrzeć.
Wybaczyć temu po prawej i temu po lewej.
Skłonić głowę, nareszcie wyzionąć ducha.
"Eli! Eli!" wołasz. Z nadzieją, że ktoś wysłucha...
W koszyku niesiesz symbole życia
poświęconego na próżno.
Ciężar, którego nie będzie z kim dzielić.
Ni jutro, ni żadnej kolejnej niedzieli.
Głową, jak jajkiem, stukasz o ścianę
sprawdzając, które z dwojga pęknie pierwsze.
Przed tobą kolejny łzami lany poniedziałek.
Jakże radośniej by było, jak prościej,
gdyby Chrystus nie musiał
zmartwychwstawać w samotności...
Też chciałabyś umrzeć.
Wybaczyć temu po prawej i temu po lewej.
Skłonić głowę, nareszcie wyzionąć ducha.
"Eli! Eli!" wołasz. Z nadzieją, że ktoś wysłucha...
W koszyku niesiesz symbole życia
poświęconego na próżno.
Ciężar, którego nie będzie z kim dzielić.
Ni jutro, ni żadnej kolejnej niedzieli.
Głową, jak jajkiem, stukasz o ścianę
sprawdzając, które z dwojga pęknie pierwsze.
Przed tobą kolejny łzami lany poniedziałek.
Jakże radośniej by było, jak prościej,
gdyby Chrystus nie musiał
zmartwychwstawać w samotności...
wtorek, 8 kwietnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)